W ubiegłym tygodniu spotkaliśmy się na szczepowych Andrzejkach w Leńczach. Gospodarzami były "Enty" pod przywództwem Paulinki i Sebastiana. Na funkcji oboźnego zadebiutował Maciek Lizak, poszło mu całkiem nieźle.
Przyjechały następujące drużyny: 3 DH "Badyle" z Dagmarą i Mateuszem, 4 DH "Granit" z Marceliną, 8 Dsth "Aquarius" z Sonią oraz mała reprezentacja 3 DW "Altair", którą dowodził Karol.
Tym razem gospodarze zaprosili nas nad Morze Śródziemne, zachęcili, byśmy lepiej poznali kraje tam leżące, i tak: "Aquarius" wcielił się w Greków i zaprosił nas do wspólnego odtańczenia "Zorby". Dziewczęta z "Granitu" przeobraziły się w ogniste Włoszki, dokładnie Sycylijki. Zatańczyły dla nas tarantellę. "Altair" reprezentował Izrael. Przebrani raczej jak Mossad zatańczyli, a może lepszym określeniem byłoby "pokazali", musztrę izraelskich żołnierzy. "Badyle" zaś przebrały się za bóstwa egipskie. Trzeba ich pochwalić za pomysłowość oraz precyzję wykonania strojów, tak pięknych nie miał nikt. Na szczególną nagrodę zasłużył Szymon, który przebrał się za Anubisa. Jak każda drużyna zatańczyli również swój narodowy taniec. Pozostała część uczestników, czyli goście i komendantka, przebrana była za Tunezyjczyków. Ich arabski taniec porwał wszystkich.
Bawiliśmy się naprawdę dobrze i długo. W nocy zaś "Badyle" wyruszyły na grę nocną, której zwieńczeniem było wręczenie członkom drużyny chust.
Pragnę jeszcze raz podziękować drużynowym przygotowania harcerzy. Byłam pod wielkim wrażeniem. Nawet ci, którzy nie kryli zaskoczenia oczekiwaniami organizatorów stanęli na wysokości zadania :)
Niedzielny poranek minął nam nie tylko na sprzątaniu, ale też na adoracji obrazu Miłosiernego Chrystusa w kościele w Leńczach.
Już dawno nie było imprezy szczepu. Tym bardziej cieszę się, że w końcu udało nam się pogodzić obowiązki i przyjechać. Nikogo nie zabrakło, choć nieobecność starszego pokolenia "Altairu" była widoczna. A może to oni właśnie zorganizują Andrzejki za rok??
Zdjęcia w
galerii.