Za nami "Bieguś Kalwaryjski", czyli uliczny bieg, który pomagaliśmy
obstawiać już po raz drugi. Praca nie należała do ciężkich, strażacy
rozwieźli wszystkich na wyznaczone wcześniej miejsca, a sam bieg
zakończył się bardzo szybko.
Dziękuję wszystkim tym, którzy nie odmówili pomocy.
Czuwaj!