Przy tym Zlocie napracowali się, oj napracowali, harcerze i wędrownicy ze szczepu. W końcu to "Enty" i "Altair" były za niego odpowiedzialne. Grześ komendantem, Balbin programowcem, Basia oboźną, Madzia programowcem pionu zuchowego, Balbina odpowiedzialna za Jarmark. Oni niewątpliwie zrobili najwięcej, ale nie byliby w stanie udźwignąć ciężaru przygotowań gdyby nie pozostali ich "współpracownicy".
Nie czuję się upoważniona do oceny całego Zlotu, bo uczestniczyłam w nim z zuchami, które spały w innym miejscu, miały inny program. Mam jednak nadzieję, że w końcu ktoś napisze post pod moimi wynurzeniami. Czekam na to z niecierpliwością :)
A co do mojego pionu - było bardzo dobrze! Madziu, dziękuję, ja i moje zuchy! One wróciły trochę zmęczone, ale bardzo zadowolone. Nie miały czasu się nudzić, bo tak bogatą miały ofertę. Jeszcze zanim wyjechały, dopytywały mnie, kiedy następny taki biwak - a to jest najlepszym dowodem na to, że im się podobało.
To ja na dziś tyle - i czekam na komentarze.
Czuwaj!
PS.
Zdjęcia są już w galerii.
Nie czuję się upoważniona do oceny całego Zlotu, bo uczestniczyłam w nim z zuchami, które spały w innym miejscu, miały inny program. Mam jednak nadzieję, że w końcu ktoś napisze post pod moimi wynurzeniami. Czekam na to z niecierpliwością :)
A co do mojego pionu - było bardzo dobrze! Madziu, dziękuję, ja i moje zuchy! One wróciły trochę zmęczone, ale bardzo zadowolone. Nie miały czasu się nudzić, bo tak bogatą miały ofertę. Jeszcze zanim wyjechały, dopytywały mnie, kiedy następny taki biwak - a to jest najlepszym dowodem na to, że im się podobało.
To ja na dziś tyle - i czekam na komentarze.
Czuwaj!
PS.
Zdjęcia są już w galerii.
No i co? Widzę, że ktoś to czyta, ale chyba boi się napisać cokolwiek (bo raczej nie chciałabym myśleć, że nie ma co napisać).
OdpowiedzUsuńOdwagi!
Mnie jako organizatorowi trudno się na ten temat wypowiadać. Wiadomo, były jakieś niedociągnięcia, jak zresztą na każdej imprezie harcerskiej, niemniej nie wiem na ile były one odczuwalne dla zwykłych uczestników. Z relacji osób trzecich słyszałem raczej miłe słówka odnośnie samej imprezy. Bardzo dobrze oceniono jarmark, który był najważniejszym punktem tegoż zlotu. Dzieci na pewno się nie nudziły, pogoda dopisała (w przeciwieństwie do poprzedniego roku), uczestnicy mają wiele miłych wspomnień związanych z tą imprezą (pewnie w związku z możliwością bytowania ze swoimi znajomymi ale ten zlot im to umożliwił). Czyli chyba nie najgorzej.
OdpowiedzUsuńNa pewno dla nas, Altairu i Entów, było to niezwykłe doświadczenie, które pomoże nam tylko w przyszłości przy organizacji innych przedsięwzięć.