Piątkowe popołudnie oraz sobotę (24 i 25 października) kadra hufca, w tym spora reprezentacja naszego szczepu, spędziła pracowicie - na warsztatach, które dotyczyły głównie planowania imprez, wg zasad panujących w naszym hufcu.
Od samego początku uczestnicy, których było 49 osób, działali w 5 patrolach. Start odbył się w parku przy pomniku harcerskim w Wadowicach. Tam odbyła się 15-minutowa gra, podczas której patrole zdobyły swoje chusty i identyfikatory. Następnie przeszli pod kościół św. Piotra, gdzie czekał autobus. W drodze uczestnicy wykonywali kolejne zadania, a były to: wyszywanie swojego imienia i znaku harcerskiego na chuście, turniej wokalny - zdobywanie śpiewników.
Po kolacji w schronisku na Głodówce odbyła się gra dotycząca planowania imprez. Patrole losowały swoją imprezę i musiały przygotować jej harmonogram, odbyć rozmowy z: komendantem, programowcem i innymi osobami pomocnymi w organizacji. Za to otrzymywały konkretną ilość punktów. Gra trwała kilka godzin. Kolejnego dnia po śniadaniu o 7.00, warsztatowicze poszli w góry - przez Rusinową Polanę na Gęsią Szyję, a stamtąd do Palenicy Białczańskiej. Oczywiście z przewodniczką. Wrócili ok. 14:30 do schroniska.
Po obiedzie cd. gry - tym razem odegranie imprezy przy pomocy gier planszowych. Pojawiały się rożnego typu wypadki, mogące przytrafić się podczas imprezy. Uczestnicy musieli przeprowadzać ewakuację, rozmawiać z awanturującym się rodzicem, sanepidem itp.
Wszyscy z warsztatów wrócili może i trochę zmęczeni, ale bardzo zadowoleni.
Od samego początku uczestnicy, których było 49 osób, działali w 5 patrolach. Start odbył się w parku przy pomniku harcerskim w Wadowicach. Tam odbyła się 15-minutowa gra, podczas której patrole zdobyły swoje chusty i identyfikatory. Następnie przeszli pod kościół św. Piotra, gdzie czekał autobus. W drodze uczestnicy wykonywali kolejne zadania, a były to: wyszywanie swojego imienia i znaku harcerskiego na chuście, turniej wokalny - zdobywanie śpiewników.
Po kolacji w schronisku na Głodówce odbyła się gra dotycząca planowania imprez. Patrole losowały swoją imprezę i musiały przygotować jej harmonogram, odbyć rozmowy z: komendantem, programowcem i innymi osobami pomocnymi w organizacji. Za to otrzymywały konkretną ilość punktów. Gra trwała kilka godzin. Kolejnego dnia po śniadaniu o 7.00, warsztatowicze poszli w góry - przez Rusinową Polanę na Gęsią Szyję, a stamtąd do Palenicy Białczańskiej. Oczywiście z przewodniczką. Wrócili ok. 14:30 do schroniska.
Po obiedzie cd. gry - tym razem odegranie imprezy przy pomocy gier planszowych. Pojawiały się rożnego typu wypadki, mogące przytrafić się podczas imprezy. Uczestnicy musieli przeprowadzać ewakuację, rozmawiać z awanturującym się rodzicem, sanepidem itp.
Wszyscy z warsztatów wrócili może i trochę zmęczeni, ale bardzo zadowoleni.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz